|
JAROSŁAW. Imię to słowiańskie - jak każdy widzi -i brzmi tak jakoś ciepło i swojsko... Tylko konia z rzędem temu z licznych u nas Jarosławów, który by wiedział, co to imię znaczy! Słowa z rdzeniem „jar* są bowiem wyjątkowo wieloznaczne. Pomińmy „jar", czyli wąwóz, bo to akurat zapożyczono od Turków lub Tatarów. U Prasłowian słowo jar oznaczało wiosnę, i stąd się wzięło zboże jare oraz jarzyna. Tak samo brzmiało słowo oznaczające wełnę - jar podobnie brzmi jak łacińskie słowo aries, czyli „baran", co zapewne zainteresuje Jarosławów ze znaku Barana. Ten sam rdzeń występuje w słowach „kojarzyć" oraz „jarzmo" -i oba one mówią o łączeniu w pary: chodzi o pary małżeńskie oraz pary wołów w zaprzęgu, l wreszcie jary do dziś znaczy „krzepki". Mówi się „stary,,ale jary" - i dlatego młodzież w moich czasach zaczęła swoich rodziców przewrotnie nazywać „jareckimi". (Nie wiem, jak dzisiejsza młodzież mówi na swoich rodziców, czyli moich rówieśników...) To jednak nie koniec - mówimy też, że ogień się jarzy, co dzisiaj znaczy tyle, że się pali, ale dawniej znaczyło, że się „sroży, wścieka", a słowo jar oznaczało gniew, l jeszcze jedno, zupełnie już zapomniane znaczenie: jary, czyli „święty". Ale słowo to nie oznaczało wcale pobożności i bogobojności, przeciwnie - dla naszych przodków „święty" to tyle, co natódowany mocą, która budzi grozę. O tym samym bóstwie raz mówiono Świętowit, a raz Jarowit. Popatrzmy teraz, jak te wszystkie hasła układają się w przejrzystą całość: wiosna i znak Barana to pora odrodzenia, czas, kiedy przypływ boskich, świętych mocy w przyrodzie udziela się także ludziom. Gdy na wiosnę żywioł ognia jest w rozkwicie, młodzi łączą się w pary, a wojownicy, przepełnieni agresywną energią, gotowi są unosić się gniewem i wpadać w bitewny zapał. Tak to jedna staroświecka sylaba „jar" opowiada nam o wiecznym odradzaniu się światła, ognia i niepohamowanego życia. Liczba imienia Jarosław wynosi SZEŚĆ, a szóstka, jak żadna z liczb, kojarzy się z cyklami czasu, porami roku, corocznym odradzaniem się przyrody i życiem wpasowanym w cykle Słońca i Księżyca Kiedyś, w bardzo dawnych czasach, kapłani {a może szamani) naszych słowiańskich przodków naładowali to imię tak potężną dawką świetlistej energii, że jarzy się ono do dziś: jak promieniotwórczy preparat do dziś wydziela ciepło! Właśnie, nie palący gniew ognia, ale raczej spokojne ciepło... Swoją heroiczną epokę Jarosławowie mają już dawno za sobą, a dziś po prostu są pewni swego, nie przejmują się byle czym, i są przekonani, że niezależnie od okoliczności zawsze rano wstanie Słońce, na wiosnę stopnieje śnieg, a optymista da sobie radę. A że optymiści żyją dłużej i są bogatsi od pesymistów, więc i Jarosławom szczęście sprzyja, los się do nich uśmiecha. Imię Jarosław dziś najbardziej odpowiada mężczyznom ze znaku Lwa - choć w czasach swojego powstania (na mocy zaklęcia jakiegoś kapłana potężnego bóstwa Jarowita!) lepiej pasowało do ognistych Baranów. Właśnie u Lwów w pełni wydobywa na jaw ich typowe lwie cechy: pewność siebie i słoneczny optymizm. Dobrymi Jarosławami będą też Strzelce, BKźnięta oraz miłośnicy przyrody i ognisk palonych w świetie Księżyca, czyli Raki i Ryby. Wzbogacić może to irnię także osobowość Byków i Wodników. Ale już Skorpion będzie zanadto skory do gniewu, Waga - zanadto zapatrzona w siebie, a jako imię dia Panny lub Koziorożca Jarosław przegrywa z Henrykiem i Zygmuntem. Autorzy różnych kalendarzy słowiańskich radzili obchodzić imieniny Jarosława 21 stycznia, ale również 25 kwietnia i 7 czerwca.
|